Niedziela Palmowa w Kosciele na calym swiecie obchodzona jest jako Swiatowy Dzien Mlodziezy. Tradycja ta wprowadzona zostala ponad trzydziesci lat temu przez sw. Jana Pawla II. Gdy nie ma spotkania ogólnoswiatowego mlodziez gromadzi sie wokól swego biskupa diecezjalnego.
Tak jest w tym roku. Spotkanie mlodych z Archidiecezji Krakowskiej rozpocznie sie Msza swieta w Katedrze Wawelskiej o godz. 10:00, której przewodniczyc bedzie metropolita krakowski, abp Marek Jedraszewski. Nastepnie w auli Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawla II przy ul. Bernardynskiej 3, wolontariusze SDM zaprezentuja portal „Góra Dobra”. Pózniej, w tym samym miejscu odbeda sie Targi Milosierdzia, podczas których mlodziez z parafii archidiecezji zaprezentuje projekty milosierdzia, realizowane i powstale dzieki SDM.
Trwaja przygotowania do kolejnego globalnego spotkania, które bedzie mialo miejsce w Panamie w styczniu 2019 roku. To czas zbierania funduszy, ale takze przygotowan duchowych. Tegoroczny SDM odbywa sie pod haslem „Wielkie rzeczy uczynil mi Wszechmocny” (Lk 1,49).
Papiez Franciszek przygotowal dla mlodych tradycyjne oredzie.
Drodzy mlodzi,
Ponownie jestesmy w drodze, po naszym wspanialym spotkaniu w Krakowie, gdzie obchodzilismy 31. Swiatowy Dzien Mlodziezy oraz Jubileusz Mlodziezy, w ramach Roku Swietego Milosierdzia. Pozwolilismy sie poprowadzic swietemu Janowi Pawlowi II i swietej Faustynie Kowalskiej, apostolom Bozego Milosierdzia, aby dac konkretna odpowiedz na wyzwania naszych czasów. Przezylismy intensywne doswiadczenie braterstwa i radosci oraz dalismy swiatu znak nadziei; rózne flagi i jezyki nie byly zródlem niezgody i podzialu, ale okazja, aby otworzyc drzwi naszych serc, zeby budowac mosty.
Na zakonczenie Swiatowego Dnia Mlodziezy w Krakowie wskazalem nastepny cel naszej pielgrzymki, która z Boza pomoca zaprowadzi nas do Panamy w roku 2019. W tej drodze towarzyszy nam Maryja Panna, Ta, która wszystkie pokolenia nazywaja blogoslawiona (por. Lk 1, 48). Nowy etap naszej drogi jest powiazany z poprzednim, który koncentrowal sie na Blogoslawienstwach, ale pobudza nas, bysmy szli naprzód. Zalezy mi bowiem, abyscie wy, ludzie mlodzi, mogli pielgrzymowac nie tylko wspominajac przeszlosc, ale równiez majac odwage w chwili obecnej oraz nadzieje na przyszlosc. Postawy te, zawsze zywe w mlodej Niewiescie z Nazaretu, sa jasno wyrazone w tematach wybranych na trzy nastepne Swiatowe Dni Mlodziezy. W roku biezacym (2017) bedziemy zastanawiali sie nad wiara Maryi, kiedy w Magnificat powiedziala: „Wielkie rzeczy uczynil mi Wszechmocny” (Lk 1, 48). Temat nastepnego roku (2018) – „Nie bój sie, Maryjo, znalazlas bowiem laske u Boga” (Lk 1,30) – pozwoli nam rozwazac milosc pelna odwagi, z jaka Maryja przyjela zwiastowanie anielskie. Swiatowy Dzien Mlodziezy 2019 bedzie inspirowany slowami „Oto Ja sluzebnica Panska, niech Mi sie stanie wedlug twego slowa!”(Lk 1,38), bedacymi pelna nadziei odpowiedzia, która Maryja dala aniolowi.
W pazdzierniku 2018 roku, Kosciól bedzie obchodzil Synod Biskupów na temat: „Mlodziez, wiara i rozeznanie powolania”. Bedziemy stawiac sobie pytanie, w jaki sposób wy, ludzie mlodzi, przezywacie doswiadczenie wiary posród wyzwan naszych czasów. Podejmiemy równiez kwestie tego, jak mozecie wypracowac plan zycia, rozpoznajac swoje powolanie, pojmowane szeroko, czyli do malzenstwa, w srodowisku swieckim i zawodowym, lub do zycia konsekrowanego i kaplanstwa. Pragne, aby istniala wielka zgodnosc miedzy przygotowaniami do Swiatowego Dnia Mlodziezy w Panamie a procesem synodalnym.
Nasze czasy nie potrzebuja „mlodziezy kanapowej”
Wedlug Ewangelii sw. Lukasza Maryja, przyjawszy zwiastowanie aniola i odpowiedziawszy „tak” na powolanie, by stac sie Matka Zbawiciela, powstala i udala sie w pospiechu, zeby odwiedzic swoja kuzynke Elzbiete, która byla juz w szóstym miesiacu ciazy (por. 1, 36.39). Maryja jest bardzo mloda; to, co zostalo jej zwiastowane jest wielkim darem, ale wiaze sie takze z bardzo wielkimi wyzwaniami; Pan zapewnil Ja o swojej obecnosci i swoim wsparciu, ale w Jej myslach i w sercu wiele rzeczy pozostaje jeszcze niejasnych. Jednak Maryja nie zamknela sie w domu, nie dala sie sparalizowac strachem czy tez pycha. Maryja nie jest typem kobiety, która, by czuc sie dobrze, potrzebuje kanapy, gdzie moglaby usiasc wygodnie i bezpiecznie. Nie jest mloda kanapowa! (por. Przemówienie podczas czuwania modlitewnego, Kraków, 30 lipca 2016). Jesli potrzebna jest pomoc dla jej starszej kuzynki, nie marudzi i natychmiast wyrusza w droge.
Droga do domu Elzbiety jest dluga: okolo 150 kilometrów. Ale mloda dziewczyna z Nazaretu, pobudzona Duchem Swietym, nie znala przeszkód. Z pewnoscia dni spedzone w drodze pomogly jej rozwazyc cudowne wydarzenie, w którym uczestniczyla. Tak tez dzieje sie z nami, gdy wyruszamy w pielgrzymce: po drodze przychodza nam na mysl wydarzenia zycia i mozemy odkryc ich znaczenie oraz poglebic nasze powolanie, ujawniajace sie nastepnie w spotkaniu z Bogiem i w sluzbie dla innych.
Wielkie rzeczy uczynil mi Wszechmocny
Spotkanie dwóch kobiet, mlodej ze starsza, jest wypelnione obecnoscia Ducha Swietego, pelne jest radosci i zadziwienia (por. Lk 1, 40-45). Dwie matki, podobnie jak i dzieci, które niosa one w lonie, niemal tancza ze szczescia. Elzbieta uderzona wiara Maryi, wykrzykuje: „Blogoslawiona jestes, któras uwierzyla, ze spelnia sie slowa powiedziane Ci od Pana” (w. 45). Tak, jednym z najwiekszych darów, jakie otrzymala Dziewica, jest wiara. Wiara w Boga jest nieocenionym darem, ale wymaga takze, aby byl on przyjety, a Elzbieta z tego powodu blogoslawi Maryje. Ona z kolei odpowiada spiewem Magnificat (por. Lk 1, 46-55), gdzie znajdujemy wyrazenie „wielkie rzeczy uczynil mi Wszechmocny” (w. 49).
Modlitwa Maryi jest rewolucyjna – to spiew mlodej dziewczyny, pelnej wiary, swiadomej swoich ograniczen, ale ufajacej w Boze milosierdzie. Ta mala, dzielna kobieta dziekuje Bogu, bo wejrzal na jej malosc, i za dzielo zbawienia, którego dokonal wobec ludu, ubogich i pokornych. Wiara jest sercem calej historii Maryi. Jej kantyk pomaga nam zrozumiec milosierdzie, jako decydujacy czynnik wplywajacy na bieg historii, zarówno osobistej kazdego z nas, jak i dziejów calej ludzkosci.
Kiedy Bóg dotyka serca chlopaka czy dziewczyny, to staja sie oni zdolni do prawdziwie wielkich czynów. „Wielkie rzeczy”, jakich Wszechmocny dokonal w zyciu Maryi, mówia nam takze o naszej podrózy zyciowej, która nie jest wlóczeniem sie bez sensu, ale pielgrzymka, która, pomimo wszystkich swoich niepewnosci i cierpienia, moze znalezc w Bogu swoja pelnie (por. Aniol Panski, 15 sierpnia 2015). Powiecie mi: „Alez Ojcze, jestem bardzo ograniczony, jestem grzesznikiem, co moge zrobic?”. Kiedy Pan nas wzywa, nie poprzestaje na tym, kim jestesmy i co zrobilismy. Wrecz przeciwnie, w chwili kiedy nas wzywa, patrzy na to wszystko, co mozemy uczynic, na cala milosc, jaka mozemy wyzwolic. Podobnie jak mloda Maryja mozecie sprawic, aby wasze zycie stalo sie narzedziem dla ulepszenia swiata. Jezus was wzywa, abyscie pozostawili swój slad w zyciu, slad, który naznaczylby historie, wasza historie i historie wielu osób (por. Przemówienie podczas czuwania modlitewnego, Kraków, 30 lipca 2016).
Mlodosc nie oznacza oddzielenia od przeszlosci
Maryja jest nieco starsza nastolatka, podobnie jak wielu z was. Jednakze w Magnificat wypowiada uwielbienie dla swego ludu, dla jego historii. Ukazuje to nam, ze bycie mlodymi nie oznacza oddzielenia od przeszlosci. Nasza osobista historia wpisuje sie w dlugi ciag, we wspólnotowa pielgrzymke tych, którzy nas poprzedzili w ciagu wieków. Podobnie jak Maryja, nalezymy do narodu. A historia Kosciola uczy nas, ze nawet wtedy, gdy musi on przechodzic przez wzburzone morze, prowadzi go reka Boga, sprawia, ze przezwycieza on trudne chwile. Prawdziwe doswiadczenie Kosciola nie jest jak flashmob, w którym ludzie wyznaczaja sobie spotkanie, przeprowadzaja krótkotrwale zdarzenie, a potem kazdy idzie w swoja strone. Kosciól nosi w sobie dluga tradycje, która jest przekazywana z pokolenia na pokolenie, jednoczesnie ubogacajac sie doswiadczeniem kazdej osoby. Takze wasza historia znajduje swoje miejsce w obrebie historii Kosciola.
Upamietnianie przeszlosci pomaga równiez przyjac bezprecedensowe interwencje, które Bóg pragnie dokonac w nas i poprzez nas. I pomaga nam w otwarciu sie, abysmy byli wybrani jako Jego narzedzia, wspólpracownicy Jego zbawczych planów. Takze wy, ludzie mlodzi, mozecie dokonac wielkich rzeczy, podjac wielkie obowiazki, jesli rozpoznacie milosierne i wszechmocne dzialanie Boga w waszym zyciu.
Chcialbym zadac wam kilka pytan: w jaki sposób „zapisujecie” w waszej pamieci wydarzenia, doswiadczenia swojego zycia? Co robicie z faktami i obrazami wyrytymi w waszych wspomnieniach? Niektórzy, zwlaszcza zranieni przez okolicznosci zyciowe, chcieliby „zresetowac” swoja przeszlosc, aby skorzystac z prawa do zapomnienia. Chcialbym wam jednak przypomniec, ze nie ma swietego bez przeszlosci, ani grzesznika bez przyszlosci. Perla rodzi sie z rany ostrygi! Jezus, ze swoja miloscia, moze uzdrowic nasze serca, przeksztalcajac nasze rany w prawdziwe perly. Jak powiedzial sw. Pawel, Pan moze ukazac swoja moc poprzez nasze slabosci (por. 2 Kor 12, 9).
Nasze wspomnienia nie powinny jednak pozostawac nagromadzone, jak w pamieci twardego dysku. Nie mozna tez wszystkiego zapisac w wirtualnej „chmurze”. Musimy sie nauczyc i sprawic, aby fakty z przeszlosci staly sie rzeczywistoscia dynamiczna, nad która trzeba sie zastanawiac i z której mozna zaczerpnac nauke i sens dla naszej terazniejszosci i przyszlosci. Zadaniem trudnym, ale koniecznym jest odkrycie nici przewodniej Bozej milosci, która laczy cala nasza egzystencje.
Wielu ludzi mówi, ze wy, ludzie mlodzi, jestescie pozbawieni pamieci i powierzchowni. Calkiem sie z tym nie zgadzam! Musimy jednak przyznac, ze w naszych czasach trzeba odzyskac zdolnosc do zastanowienia sie nad swoim zyciem i zaplanowania go na przyszlosc. Posiadanie przeszlosci nie jest tym samym, co posiadanie jakiejs historii. W naszym zyciu mozemy miec wiele wspomnien, ale ile z nich naprawde buduje nasza pamiec? Ile z nich ma znaczenie dla naszych serc i pomaga nadac sens naszemu istnieniu? Twarze mlodych w „mediach spolecznosciowych” pojawiaja sie na wielu fotografiach, które mówia o wydarzeniach mniej lub bardziej realnych, ale nie wiemy, ile z tego jest „historii”, doswiadczenia, które moze byc opowiedziane, obdarzone celem i sensem. Programy telewizyjne sa pelne tak zwanych „reality show”, ale nie sa to historie prawdziwe, lecz tylko minuty, które uplywaja przed kamera telewizyjna, gdzie bohaterowie zyja dniem dzisiejszym bez jakiegokolwiek planu. Nie dajcie sie zwiesc tym falszywym obrazem rzeczywistosci! Badzcie twórcami waszej historii, decydujcie o swojej przyszlosci!
Jak trwac w lacznosci, idac za przykladem Maryi
Jest powiedziane, ze Maryja zachowywala wszystkie te sprawy i rozwazala je w swoim sercu (por. Lk 2, 19.51). Ta prosta dziewczyna z Nazaretu swoim przykladem uczy nas zachowywania pamieci wydarzen zyciowych, ale takze ich laczenia, odtwarzajac jednosc fragmentów, które razem moga tworzyc mozaike. Jak mozemy konkretnie sie w tym cwiczyc? Dam wam kilka wskazówek.
Pod koniec kazdego dnia mozemy zatrzymac sie na kilka minut, aby sobie przypomniec chwile dobre, wyzwania, to, co sie udalo i to, co sie nie udalo. W ten sposób przed Bogiem i samymi soba mozemy wyrazic uczucia wdziecznosci, skruchy i zawierzenia, a jesli zechcecie, to takze zapisujac to w zeszycie, prowadzac swego rodzaju duchowy dziennik. Oznacza to modlitwe w zyciu, poprzez swe zycie i dotyczaca zycia. Z pewnoscia przyczyni sie to do lepszego postrzegania wielkich rzeczy, jakie Pan czyni dla kazdego z was. Jak mawial sw. Augustyn, Boga mozna znalezc w olbrzymim domu naszej pamieci (por. Wyznania, Ksiega X, 8, 12).
Czytajac Magnificat zdajemy sobie sprawe, jak dobrze Maryja znala Slowo Boze. Kazdy werset tego kantyku ma swój odpowiednik w Starym Testamencie. Mloda Matka Jezusa dobrze znala modlitwy swego ludu. Z pewnoscia nauczyla sie ich od swoich rodziców i dziadków. Jakze wazne jest przekazywanie wiary z pokolenia na pokolenie! W modlitwach przekazanych nam przez naszych przodków zwarty jest skarb ukryty, w tej duchowosci przezywanej w kulturze ludzi prostych, która nazywamy poboznoscia ludowa. Maryja zbiera dziedzictwo wiary swego ludu i komponuje je na nowo w kantyku calkowicie wlasnym, który jest jednak jednoczesnie spiewem calego Kosciola. I caly Kosciól spiewa go razem z Nia. Podstawowe znaczenie dla tego, abyscie równiez wy mlodzi mogli spiewac w pelni swoje Magnificat i uczynic z waszego zycia dar dla calej ludzkosci, ma polaczenie z tradycja historyczna i modlitwa tych, którzy byli przed wami. Stad znaczenie dobrej znajomosci Biblii, Slowa Bozego, czytania go codziennie, konfrontujac je ze swoim zyciem, odczytujac codzienne wydarzenia w swietle tego, co Pan mówi do was w Pismie Swietym. W modlitwie i modlitewnej lekturze Biblii (tzw. lectio divina) Jezus rozpali wasze serca, oswieci wasze kroki, takze w mrocznych chwilach waszego zycia (por. Lk 24, 13-35).
Maryja uczy nas takze zyc w postawie eucharystycznej, mianowicie dziekowac, pielegnowac uwielbienie, nie tylko koncentrowac sie na problemach i trudnosciach. W dynamice zycia dzisiejsze blagania stana sie motywem jutrzejszego dziekczynienia. W ten sposób wasz udzial we Mszy sw. i chwile, kiedy bedziecie uczestniczyli w sakramencie Pojednania stana sie jednoczesnie kulminacja i punktem wyjscia: wasze zycie bedzie codziennie odnawialo sie w przebaczeniu, stajac sie nieustannym wychwalaniem Wszechmocnego. „Zaufajcie pamieci Boga. […] Jego pamiec jest czulym wspólczujacym sercem, które cieszy sie trwale usuwajac wszelkie nasze slady zla” (Homilia podczas Mszy sw. Swiatowego Dnia Mlodziezy, Kraków, 31 lipca 2016).
Widzielismy, ze Magnificat wyplywa z serca Maryi, w chwili kiedy spotyka starsza wiekiem kuzynke Elzbiete. Swoja wiara, swoim bystrym spojrzeniem i swoimi slowami pomaga ona Dziewicy lepiej zrozumiec wspanialosc dzialania Boga w Niej, misji, która Bóg Jej powierzyl. A czy wy zdajecie sobie sprawe z niezwyklego zródla bogactwa, jakim jest spotkanie ludzi mlodych i osób w podeszlym wieku? Jak duze znaczenie maja dla was osoby starsze, wasi dziadkowie? Slusznie dazycie, by „poderwac sie do lotu”, niesiecie w waszym sercu wiele marzen, ale potrzebujecie madrosci i wizji starszych. Wazne, abyscie, szykujac sie do lotu, odkryli swoje korzenie i podjeli paleczke od osób, które byly przed wami. Aby budowac sensowna przyszlosc, trzeba znac wydarzenia minione i zajac wobec nich stanowisko (por. Posynod. adhort. ap. Amoris laetitia, 191. 193). Wy, mlodzi macie sile, osoby starsze maja pamiec i madrosc. Podobnie jak Maryja wobec Elzbiety patrzcie na osoby w podeszlym wieku, na waszych dziadków. Powiedza wam o tym, co rozbudzi entuzjazm waszej mysli i poruszy wasze serce.
Twórcza wiernosc, by budowac nowe czasy
To prawda, ze nie macie za soba wielu lat i dlatego trudne moze byc dla was przykladanie nalezytej wagi do tradycji. Miejcie na uwadze, ze nie oznacza to bycia tradycjonalistami. Zadna miara! Kiedy Maryja w Ewangelii mówi: „Wielkie rzeczy uczynil mi Wszechmocny”, to znaczy, ze te „wielkie rzeczy” sie nie zakonczyly, ale nadal dokonuja sie w terazniejszosci. Nie chodzi tutaj o odlegla przeszlosc. Umiejetnosc upamietniania przeszlosci nie oznacza trwania w tesknocie lub przywiazaniu do okreslonego okresu historii, ale umiejetnosc rozpoznania swoich korzeni, aby zawsze powracac do tego, co istotne i oddac sie z twórcza wiernoscia budowaniu nowych czasów. Byloby nieszczesciem i nikomu nie sluzyloby pielegnowanie pamieci paralizujacej, która zawsze robi to samo, w ten sam sposób. Wielkim darem Bozym jest to, ze wielu z was z waszymi watpliwosciami, marzeniami i pytaniami sprzeciwia sie tym, którzy mówia, ze rzeczywistosc nie moze byc inna.
Spoleczenstwo, które docenia wylacznie terazniejszosc ma równiez sklonnosc do dewaluowania tego wszystkiego, co sie dziedziczy z przeszlosci, jak na przyklad instytucji malzenstwa, zycia konsekrowanego, misji kaplanskiej. Ostatecznie sa one postrzegane jako pozbawione znaczenia, jako formy archaiczne. Uwaza sie, ze lepiej zyc w tak zwanych sytuacjach „otwartych”, zachowujac sie w zyciu tak, jak w reality show, bez planu i bez celu. Nie dajcie sie zwiesc! Bóg przyszedl, aby poszerzyc horyzonty naszego zycia we wszystkich kierunkach. On nam pomaga w nadaniu nalezytego znaczenia przeszlosci, aby lepiej zaplanowac szczesliwa przyszlosc: ale jest to mozliwe tylko wówczas, jesli przezywamy autentyczne doswiadczenia milosci, które nabieraja konkretnego ksztaltu w odkryciu Bozego powolania i w posluszenstwie temu wezwaniu. I tylko to nas czyni naprawde szczesliwymi.
Drodzy mlodzi, zawierzam nasza pielgrzymke do Panamy, a takze proces przygotowan do nastepnego Synodu Biskupów macierzynskiemu wstawiennictwu Najswietszej Maryi Panny. Zachecam was, byscie pamietali o dwóch waznych rocznicach przypadajacych w roku 2017: trzysta lat odkrycia obrazu Matki Bozej z Aparecidy w Brazylii oraz stulecie objawien w Fatimie, w Portugalii, gdzie z Boza pomoca udam sie w pielgrzymce w maju biezacego roku. Swiety Marcin de Porres, jeden z patronów Ameryki Lacinskiej i Swiatowego Dnia Mlodziezy 2019, w swojej codziennej pokornej posludze zwykl ofiarowywac najpiekniejsze kwiaty dla Maryi, jako znak swojej synowskiej milosci. Podobnie jak on, takze i wy pielegnujcie zazyla i przyjazna relacje z Matka Boza, powierzajac Jej wasze radosci, niepokoje i obawy. Zapewniam was, ze nie bedziecie tego zalowali!
Mloda Dziewczyna z Nazaretu, która na calym w swiecie przybrala wiele oblicz i imion, by stac sie bliska swoich dzieci, niech wstawia sie za kazdym z nas i pomoze nam wyspiewywac wielkie dziela, jakich Pan dokonuje w nas i poprzez nas.
Watykan, 27 lutego 2017 r., we wspomnienie sw. Gabriela od Matki Bozej Bolesnej
FRANCISZEK
tekst oredzia za: www.vatican.va