Zywa Szopka zwana jest „Betlejemka”. Chyba kazdy mieszkaniec Sulkowic potrafi bezblednie odgadnac, co to za wydarzenie, co sie z nim wiaze i jaki klimat wtedy panuje. Przeciez to juz po raz siódmy spotykamy sie w styczniu przy szopce, by popatrzec na wystepy dzieci i mlodziezy, posluchac i pospiewac koledy, zjesc bigos lub grochówke, posmiac sie, zrobic sobie zdjecia z osiolkiem, owieczkami albo innymi Bozymi stworzeniami. Mysle, ze warto przypomniec, jaki cel przyswiecal i przyswieca takim spotkaniom. Betlejemska szopa, w której narodzil sie Chrystus, byla miejscem, do którego trafic mogli wszyscy, których nowina o narodzenia Mesjasza cokolwiek interesowala. A wiec trafili tam ubodzy i sterani zyciem pasterze, bogaci i madrzy magowie, których prowadzila gwiazda i którzy nie uwierzyli Herodowi.
{gallery}galeria/2012/kol_2012{/gallery}
Na szczescie nie trafil do niej sam Herod, choc wiadomo, ze próbowal zniszczyc Bozy plan na swój sposób. Bezskutecznie. Taka jest tez i nasza szopka – „Betlejemka”. Jest w niej miejsce dla kazdego, kto z czystym sercem i szczerymi intencjami pragnie spotkac sie z Boza Dziecina i uczcic to Narodzenie, jak najpiekniej potrafi. Szopka to miejsce, nad którym aniolowie obwiescili swiatu pokój. I taka tez atmosfere staraja sie wprowadzic i utrzymac organizatorzy. A sa nimi osoby i instytucje dobrze znane i cenione w Sulkowicach. Najpierw ci, którzy to dzielo zainicjowali, a wiec ks. Pawel Drobny, ówczesny wikariusz w sulkowickiej parafii, burmistrz Sulkowic w latach 1999-2007 pan Józef Mardaus, pani Iwona Dzidek nauczycielka jezyka polskiego, kilkuletnia dyrektorka naszej szkoly podstawowej, organizatorka wielu wydarzen kulturalnych w naszej miejscowosci. Nie mozna pominac takze druhów z naszej OSP, którzy wlasnorecznie budowali lub remontowali nasza szopke. Oczywiscie jest tez rzesza ludzi, których ta inicjatywa urzekla od samego poczatku i od lat wspieraja dzielo zwane Zywa Szopka. Nie inaczej bylo i w tym roku. Choc aura nas nie rozpieszczala, to jednak publicznosc i wystepujacy dopisali. Trudno policzyc wszystkich obecnych, gdyz w ciagu prawie trzech godzin przewinela sie bardzo duza grupa ludzi. Dosc powiedziec, ze wydano ok. 500 porcji grochówki. Ale przeciez nie grochówka jest tu najwazniejsza. Liczy sie wspaniala atmosfera, dobra zabawa a przede wszystkim piekny cel: oddac poklon Nowonarodzonemu w sposób, jaki kto potrafi najpiekniejszy. I mysle, ze to sie udalo i to w stu procentach! A w tym roku sposobem tym byla mozliwosc indywidualnego lub wspólnego spiewania koled. Na scenie w szopce wystapili przedstawiciele naszej parafii, grupy spiewajace lub muzykujace w Sulkowicach, a takze zaproszeni goscie. Wsród tych trzeba wymienic oaze z obecnej parafii ks. Pawla Drobnego z Krakowa oraz jego samego, gdyz takze on zaspiewal góralska przy- spiewke koledowa. Byla równiez grupa spiewajaca z Biertowic. Sposród naszych parafian nalezy podziekowac za obecnosc, piekne granie i spiew nastepujacym grupom i osobom: orkiestrze, Grupie Apostolskiej Mlodziezy, grupie dzieciecej „Maly Apostol” przy muzycznym wsparciu pana organisty Macieja Gawrona i animatorek Gabrysi Biel i Ani Krzykawskiej. Byly takze wolne grupy, jak chocby ta, reprezentowana przez pana Artura Grabczyka i jego przyjaciól o nieformalnej nazwie „40 plus”. Koledowali solisci i rodziny (np. panstwo Jedrzejowscy z Wegier), dzieci i mlodziez, a nawet ks. Marian Blaszczyk z ks. Markiem Sudrem. Krótko mówiac „spiewac kazdy moze”, a wtedy mógl, kto chcial. Wiadomo, ze taka impreza jest duzym przedsie- wzieciem. Nie sposób jej zorganizowac bez zaangazowania duzej liczby osób i instytucji. Zreszta chodzi takze o to, by integrowac srodowisko wokól pieknej idei. Zatem pozwole sobie wymienic tych, którzy w Zywa Szopke zaangazowani byli nie tylko dlonmi, czasem portfelem, ale i sercem. Naleza do nich oprócz wyzej wymienionych jej twórców oraz wystepujacych artystów takze: Parafia Najswietszego Serca Pana Jezusa w Sulkowicach, Gminny Osrodek Kultury w Sulkowicach, bracia Ziemblowie i ich Amadeusz Studio, Firma „Juco”, Cukiernia „Beza”, Cukiernia „31 Róz”, Gminna Spóldzielnia „Samopomoc Chlopska” Sul- kowice, Stanislaw Wloch, Andrzej Marek, Tomasz Strek, Agata Kopacz, Danuta Kostowal – Suwaj, Malgorzata Mardaus, Danuta Nykiel, Maria Bochnia, Izabela Profic, Magdalena Jermaczek, Karolina Górkiewicz, Edyta i Stefan Bochenkowie, Wieslaw Jedrzejowski, Jerzy Sroka, Stefan Matula, wolontariusze z grupy dzieci i mlodziezy oraz wiele innych osób, firm i instytucji pragnacych zachowac anonimowosc.
ks. Marek Suder
fot. Stefan Bochenek