W kolejnym dniu udalismy sie do Sanktuarium Swietego Domku NMP w Loreto. Wewnatrz swiatyni znajduje sie domek, w którym Maryja sie urodzila, mieszkala i otrzymala anielska zapowiedz Boskiego macierzynstwa (w cudowny sposób przeniesiony przez aniolów do Wloch). W dzieje tego sanktuarium w szczególny sposób wpisali sie nasi rodacy. Polscy zolnierze w czasie II Wojny Swiatowej pospieszyli z ratunkiem dla swiatyni, na która Niemcy zrzucili bomby zapalajace, chcac w ten sposób ukarac Wlochów za to, ze przeszli na strone aliantów. Naszym nastepnym celem bylo sanktuarium w Manoppello. Tam przechowywana jest w specjalnej monstrancji zamknieta pomiedzy dwiema szybami jedna z najcenniejszych relikwii chrzescijanstwa – wizerunku Chrystusa cierpiacego, utrwalony na niezwykle delikatnym materiale. Twarz Chrystusa wypelnia caly obraz. Jego spojrzenie pozostaje glebokie, przenikajace i emanujace niezwyklym cieplem. Popoludniem w rytmie muzyki i slów „Zupa Romana” udalismy sie do San Giovanni Rotondo. Miejscowosc, która rozslawil sw. Ojciec Pio, lezy niemal w sercu pólwyspu Gargano (czyli patrzac na „wloskiego buta” jest to ostroga znajdujaca sie na wschodnim wybrzezu). Odwiedzilismy najwazniejsze miejsca zwiazane ze swietym z Pietrelciny. W podziemiach bazyliki, gdzie od 2008 roku znajduje sie trumna z doczesnymi szczatkami swietego Ojca Pio, zatrzymalismy sie na dluzsza indywidualna modlitwe i napisanie listów z prosbami. Ojciec Pio za zycia prowadzil obszerna korespondencje z wieloma osobami z calego swiata, czego dowód widzielismy w jednej z sal w klasztorze. Juz wtedy ludzie prosili go o wiele rzeczy. Po smierci swietego korespondencja nie ustala, a wrecz przybrala na sile. A on odpowiada na listy z nieba.
{gallery}galeria/2014/PielgrzymkadoWloch/dzien3{/gallery}